środa, 2 lipca 2014

Givenchy i jego muza-pani Hepburn 



A to wszystko zaczęło się przez pomyłkę... Był rok 1953, młody arystokrata Hubert de Givenchy pracując nad swoją (czwartą w karierze) debiutancką kolekcją, dostaje telefon od Gladys de Segone, żony prezesa paryskiego oddziału wytwórni filmowej Paramount. "Panna Hepburn jest w Paryżu i prosi o pilne spotkanie".
Projektant bardzo pozytywnie zaskoczony zerwał się na równe nogi, był przekonany, że za kilka chwil będzie gościł słynną Katherine Hepburn. Jakież było jego zdziwienie, gdy w drzwiach stanęła drobna brunetka ubrana w słomiany kapelusz, T-shirt, cygaretki i balerinki. Kim była? To oczywiście Audrey Hepburn nieznana wtedy aktorka, która poszukiwała stroje do filmu "Sabrina".


Audrey zasłynęła w filmie "Rzymskie wakacje", który lada chwila miał być wtedy wypuszczony do kin. Za kostiumy do filmu "Sabrina" była odpowiedzialna Edith Head. Projektant zgodził się dobrać stroje z jego kolekcji, ale pod warunkiem, że to będą ubrania z ubiegłego sezonu. Givenchy miał mało pracowników, a sam przygotowywał się do pokazu, więc nie miał czasu niczego uszyć. 


Audrey zaczęła szukać.. najpierw wzięła dwuczęściowy kostium z szarej wełny. Ciasno uszyty dwurzędowy żakiet i wąska spódnica wydała się dla niej idealna. Potem dobrała do niego mały i elegancki kapelusz. Następnie padło na słynną białą, długą suknię z falbanami i ręcznie wyszywanymi czarną, jedwabną nicią kwiatami. Wyglądała fenomenalnie. I nastał moment, gdy znalazła koktajlową małą czarną z wycięciem na plecach w kształcie litery V, małymi kokardkami po bokach i poziomym dekoltem( nazywano go "Decollete bateau", ale po premierze "Sabriny" okrzyknięto go "Dacollete Sabrina") Billy Wilder-reżyser filmu zaakceptował stroje, co nie spodobało się Edith Head, której zostało ubieranie drugoplanowych postaci. Wywołała ona skandal, bowiem, gdy odbierała Oscara za najlepsze stroje do filmu nie wypowiedziała nazwiska Givenchy, który tez bardzo pomagał. 


Audrey bardzo się zdenerwowała i obiecała sobie, że już zawsze będzie grała tylko w strojach od Givenchy( nawet jeżeli miała założyć strój od innego projektanta to dzwoniła do niego i prosiła o pozwolenie, on oczywiście się zgadzał). Audrey i Hubert byli sobie jak brat i siostra, Hubert nawet stworzył dla niej perfumy "L'Interdit". Jej najsłynniejszą rolą, a jego najsłynniejszą suknią jest ta w której ona występuje w "Śniadaniu u Tiffany"ego", każdy kojarzy tą postać- kobieta, która ma włosy upięte w kok, z wpiętym w nie diademem i ubrana jest w małą czarną (suknia od Givenchy, w 2006 została sprzedana za 800 000 dolarów).
  

Audrey odbierająca Oscara
 Plakat "Śniadanie u Tiffany'ego"


 Audrey i Hubert

 Reklama perfum "L'Interdit"


 Audrey w legendarnej sukni z filmu "Sabrina"

 Audrey i Hubert na planie filmu Zabawniej buzi
 Kadr z filmu "Zabawna buzia"

 Plakat ze Śniadania u Tiffany'ego


  


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz